Bond - temat ogólny
Villeneuve to ma problem, bo musi tej grze teraz dorównać. Ogólnie to zgadzam się z Hunterskym, a jak ktoś się bał, że Bond będzie zbyt 'woke', to w jednym z początkowych montaży zalicza recepcjonistkę. I to nie koniec jego podbojów Uśmiech
I want to belive.

Odpowiedz
Dacre Kayd Montgomery jako Bond?

Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz
Billy z ST?
...nie.
Gladius napisał(a):a jak ktoś się bał, że Bond będzie zbyt 'woke', to w jednym z początkowych montaży zalicza recepcjonistkę.
Recepcjonistkę która ma dwa zdania dialogu i jedną scenkę PG-13 lizania żeby uciszyć chudów. Już Plenty O'Toole byłą bardziej ukształtowaną (he he) postacią.
Z kolei dużo bardziej interesująca i atrakcyjna Cressida lekką ręka wtrąca Jamesa w friendzone.
Villeneve łatwo dorówna grze, wystarczy żeby pierwsze 2h filmu były o niczym i żeby było dużo scen z Bondem powoli wiozącym innych ludzi z miejsca A do miejsca B.
International Man of Uber.

Odpowiedz
Cytat:Recepcjonistkę która ma dwa zdania dialogu i jedną scenkę PG-13 lizania żeby uciszyć chudów
Nie zachowujmy się jakby Bond to zawsze były Rki i ruchańsko. W Bondach nigdy nie było nawet sutka. To zawsze były eleganckie przygodówki dla nastolatków i dorosłych chłopów, ale takie, na które można było pójść z synem.

Gra jest świetna, lepsza niż ostatnie 4 filmy. Najnowszy film pewnie będzie klopsem bo Dennis pasuje do Bonda jak pięść do nosa.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Crov napisał(a):Gra jest świetna, lepsza niż ostatnie 2 filmy
Poprawione.
Słowacja, wiozę Cressidę i Monroe do hotelu.
Mauretania, wiozę Greenwaya do Aleph.
Mauretania 2, wiozę Greenwaya do wraku.
Londyn, wiozę Greenwaya do pubu.
Na tym na razie skończyłem, więc nie wiem kogo jeszcze gdzieś zawiozę. Może M wyśle mnie po tikka masalę.
Emocje nigdy nie ustają w 007 First Light.

Odpowiedz
Pierdolenie. Gra ma bardzo dobrą fabułę o dojrzewaniu do swojej roli, świetnie rozpisaną relację Greenway - Bond, eleganckie miejscówki, fajne babeczki. Wszystko czego oczekuję od Bonda. Przy jakimkolwiek stawianiu bondopodobnych tworów jakim są Skyfall czy QoS nad tą grą zaleca się wizyty lekarskie
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(15-06-2026, 12:19)Paszczak napisał(a):
Crov napisał(a):Gra jest świetna, lepsza niż ostatnie 2 filmy
Poprawione.
Słowacja, wiozę Cressidę i Monroe do hotelu.
Mauretania, wiozę Greenwaya do Aleph.
Mauretania 2, wiozę Greenwaya do wraku.
Londyn, wiozę Greenwaya do pubu.
Na tym na razie skończyłem, więc nie wiem kogo jeszcze gdzieś zawiozę. Może M wyśle mnie po tikka masalę.
Emocje nigdy nie ustają w 007 First Light.
Trochę to przejaskrawione, bo jak nie robisz kółek na pustyni, to te jazdy trwają około 1-2min, a do pubu to jest chyba dosłownie 30 sekund. Wydaje mi się, że gdzieś pomiędzy tym było kilka godzin gameplayu, ale mogę się mylić Oczko Pomimo pewnej swobody w większości misji, to jednak liniowe doświadczenie w stylu Uncharted. Jak Corn powiedział, jest to zacnie zagrane, zrobione i przede wszystkim napisane. Czuć, że IOI kocha tą serię i wie, jak powinna zostać podana.

Jak już bym się miał do czegoś przyczepić, to do kategorii wiekowej. Jest kilka scen, gdzie brak większej ilości krwi doskwiera, mimo iż twórcy robią co mogą, żeby to zatuszować. Z drugiej strony Bondy wyżej PG-13 nie podskoczyły (chociaż akurat sutki się zdarzały w starszych częściach; w tej trzeba się zadowolić całkiem niezłym tyłkiem). Plus, gry rządzą się innymi prawami ratingowymi.
I want to belive.

Odpowiedz
Sekwencje z pojazdami to w zasadzie interaktywne przerywniki filmowe i nie ma ich na tyle żeby stanowiły jakąś istotną wadę. A ten moment, kiedy wchodzi motyw z OHMSS jest cudny.

W ogóle gra ma bardzo solidny gameplay loop, najbardziej dopracowany w misji na Słowacji: najpierw infiltracja w gęsto zaludnionych miejscach, gdzie zadania można wykonywać na kilka sposobów, potem skradanie, pranie po ryjach i na koniec strzelanie. Walka jest świetnie zrealizowana i bardzo w duchu Casino Royale i Quantum, czyli bezpardonowe walenie w mordę, ciskanie przedmiotami, niszczenie elementów dekoracji i to wszystko bardzo naturalnie przechodzi w strzelanie i odwrotnie. Jedynie brakuje możliwości blokowania dwóch wrogów jednocześnie, co czasem wygląda komicznie, no ale w pierwszym Batman Arkham też tego nie było.

W kolejnej części życzyłbym sobie po prostu doszlifowania bardzo solidnej bazy, jeszcze więcej elementów immersive simowych i w zasadzie tyle. Już teraz jest to niemal idealna gra o Bondzie i mam nadzieję że Patrick Gibson już farbuje włosy.

MVP, oprócz Bonda i Greenwaya, to Pan Kula. I Cressida, liczę że pojawi się w kolejnej części.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Może trochę przejaskrawione, ale stanowi symptom tego jak wielka porcja gry jest poświęcona tzw. "bitchwork". Kukurydza wymienił elementy które jego zdaniem składają się na idealną historyjkę o 007, ja wymienię jeden boleśnie brakujący w tym całym projekcie - Jamesa Bonda. I nie, nie obchodzi mnie w tym momencie czy na koniec gry (jestem teraz w trakcie śmiertelnie nudnego rozdziału w siedzibie Webba) dostanę cutscenkę z Bondem wreszcie będącym Bondem, ubranym w smoking itd. Ten gnojek z cwaniackim uśmieszkiem i metroseksualną garderobą czekający na pozwolenie użycia broni (wtf, odkąd to licencja na zabijanie jest kontekstualna) nijak nie jest Jamesem Bondem. Bardzo może będzie nim w sequelu.
Ale muszę bezwzględnie wyśmiać "świetnie rozpisaną relację Bond - Greenway". Greenway to zdecydowanie najgorsza postać w grze. Nie dość że przez traktowanie Bonda jak pariasa w dużym stopniu rujnuje pacing gry, to założenie że jest jakiegoś rodzaju mentorem na którego szacunek zapracujemy jest kuriozalne. Większość tarapatów w grze wynika z faktu że Greenway jest debilem. Na każdym kroku przejawia kuriozalną niekompetencję. Ba, nawet wiedząc kto jest faktycznym antagonistą opowieści, niedorozwój nadal myśli że ewidentna ofiara spisku antagonisty jest winna zdrady. Przy okazji, kutas w komiczny sposób rujnuje też jedyny jak dotąd element rozgrywki (ok, była też jedna prostacka walka z ochroniarzami) we wspomnianym najnudniejszym rozdziale. Ilekroć gra stwierdza że za bardzo się ociągam (co robię notorycznie bo szukam znajdziek), Greenway po prostu wskazuje gdzie iść dalej. W levelu praktycznie całkowicie poświęconym eksploracji.
MODERN GAMING EVERYONE.
Słowo daję, ponad dekada Sony Slop zlasowała wszystkim mózgi.

Odpowiedz
Metroseksualna garderoba - dosłownie każdy strój pojawił się kiedyś w jakimś filmie, zaczynając od różowej koszuli i krótkich spodenek Connery'ego. Uśmiech

Mnie się podoba, że strzelanie jest mocno ograniczone, bo dzięki temu jest więcej kombinowania i prania po ryjach.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
W Octopussy przebrał się za klauna, mam nadzieję że to też wrzucą.
Strzelanie po raz pierwszy w grze IO jest najlepszym elementem gry. Stealth jest zdecydowanie gorszy niż w Hitmanach (w sumie na kilometr zalatuje najgorszym w serii Absolution), walka wręcz nie wytrzymuje porównania z innymi Arkham-like (Sleeping Dogs chociażby).

Odpowiedz
Ja mam dość systemu z Arkham. Po Batmanie połowa gier go kopiowała i zwyczajnie mi się przejadł. Tutaj niby jest trochę podobnie (kolorki na blok/unik), ale całość ma inny flow. Takiej zwykłej napierdalanki, gdzie jak trzeba to rzucasz typowi cokolwiek nasz pod ręką w ryj, nawet gnata Uśmiech Przy całkiem niezłej destrukcji obiektów jest to mocno satysfakcjonujące.

Zgodzę się za to z ewidentnymi elementami współczesnego podejścia do tworzenia gier. W tej misji, o której wspomniałeś, Greenway był strasznie irytujący. Było to tym bardziej wkurwiające, że we wcześniejszych misjach nikt mi nie mówił gdzie mam iść (poza oczywistą żółtą / niebieską farbą). A cały clue tej misji to właśnie... odkrywanie gdzie iść dalej. A tu wjeżdża Greenway cały na biało i po minucie eksploracji znajduje drogę. Żeby jeszcze to on się wspinał. Podobnie w trakcie pościgów nie ma szans na fakap, jedziesz przed siebie tunelem i zawsze wygrasz. W tym drugim elemencie chociaż filmowość tych pościgów sprawia, że aż tak to nie boli.

Nie rozumiem, czemu nie można dać tego jako opcjonalne accessibility - chcesz podpowiedzi i farbę, to włączasz sobie podpowiedzi i farbę. Nie chcesz, to wyłączasz. Kilka gier pokazało, że się da, ale wciąż jednak często gameplay jest upraszczany pod ten typ gracza.
I want to belive.

Odpowiedz
https://www.youtube.com/shorts/MfjdwnE2hIc
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Gejowskie orgie sa mniej gejowskie od tego wideo
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Jakich to ludzie są w stanie zrobić z siebie idiotów, byleby nabić te kilka wyświetleń. Czas umierać, bo lepiej nie będzie.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Quantum of Solace (Bond 22) Q 498 81,825 16-12-2025, 00:15
Ostatni post: samuuel



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości